Pharmaceris Sebo Almond Peel 10% & Pharmaceris Puri Capeeling – DUET doskonały

Pharmaceris Sebo Almond Peel 10% & Pharmaceris Puri Capeeling – DUET doskonały

Posiadaczki cery mieszanej, a już na pewno tłustej doskonale wiedzą, że pielęgnacja twarzy to nie tylko oczyszczanie i nawilżanie ale również – a może przede wszystkim – złuszczanie martwego naskórka i peeling. W myśl za tym staram się w miarę regularnie stosować kwasy pod postacią żeli do mycia twarzy, toników z kwasami czy wreszcie kremów złuszczających. Po takiej kuracji niezbędny jest peeling, który usunie z naszej twarzy suche skórki wynikające z działania kwasów.
Aktualnie na mojej półce to tego rodzaju zadań stoi krem Pharmaceris z 10% kwasem migdałowym na noc II stopień złuszczania oraz delikatny peeling enzymatyczny do cery naczynkowej również Pharmaceris. Ten duet świetnie się u mnie sprawdza.

KREM Z 10% KWASEM MIGDAŁOWYM na noc II stopień złuszczania SEBO-ALMOND PEEL 10% z Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris otrzymał prestiżową nagrodę Best Beauty Buys , przyznawaną przez magazyn InStyle w kategorii kosmetyków do cery tłustej. Moim skromnym zdaniem zasługuje na to wyróżnienie w 100%.


Na początek sprawdźmy czym zachęca nas producent na opakowaniu.

Wskazania:
Krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji na noc dla skóry
trądzikowej, przetłuszczającej się, z nierównomiernym kolorytem oraz
z oznakami starzenia. Krem można bezpiecznie stosować przez cały rok.
Latem zaleca się stosowanie kremu z filtrem o min. SPF 20.



Działanie:
Krem na bazie 10% kwasu migdałowego inspirowany peelingami
dermatologicznymi skutecznie redukuje istniejące niedoskonałości,
reguluje wydzielanie sebum oraz wygładza skórę. Kwas migdałowy złuszcza
martwe komórki naskórka, odblokowuje i oczyszcza pory, które znacząco
ulegają zwężeniu. Łagodzi zmiany trądzikowe i przyspiesza proces
regeneracji naskórka. Redukuje ryzyko występowania blizn potrądzikowych
i przebawień skóry. Wysokie stężenie kwasu wspomaga rozjaśnianie
istniejących przebarwień potrądzikowych. W połączeniu z proteinami ze
słodkich migdałów krem zapobiega oznakom starzenia, wygładza i wyrównuje
strukturę skóry.

Sposób użycia: Na oczyszczoną skórę twarzy nałożyć krem omijając okolice oczu i ust. Stosować codziennie na noc lu zgodnie z zaleceniem lekarza dermatologa. W trakcie stosowania produktu może wystąpić przejściowe zaczerwienienie i łuszczenie się naskórka, które są naturalną reakcją skóry.

pojemność: 50 ml
Cena: ok. 40 zł

Skład: Aqua, Mandelic Acid, Butylene
Glycol, Glycerin, Tromethamine, Isohexadecane, Dicaprylyl Ether,
Cyclopentasiloxane, Cetyl Alcohol, Sodium Polyacrylate,
Cyclohexasiloxane, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Methyl Glucose
Sesquistearate, Ceteareth-20, Silica Dimethyl Silylate, Prunus Amygdalus
Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract, Methylparaben, Parfum.

Głównym składnikiem kremu jest mandelic Acid, czyli nasz kwas migdałowy będący nietoksyczną substancją uzyskiwaną z gorzkich migdałów.
Kwas migdałowy ma znaczące
działanie kosmetyczne oraz udokumentowane działanie antybakteryjne. Jego
antybakteryjne i odbarwiające działanie już od lat jest wykorzystywane w
medycynie w leczeniu takich problemów skórnych jak: trądzik, przebarwienia, stany zapalne czy ropne skóry. Działa złuszczająco, regenerująco, bakteriobójczo i przeciwzapalnie, łagodzi i zapobiega rozwojowi stanu zapalnego skóry. Ze względu na swoje
właściwości antybakteryjne polecany jest do cery trądzikowej z
obecnością zaskórników i krost, reguluje produkcję sebum, odblokowuje i spłyca pory skóry, w efekcie nadaje gładkość i miękkość cerze łojotokowej i trądzikowej, dodatkowo matuje, wygładza i wyraźnie
odświeża naskórek.

Jest nie tylko bezpieczny dla skóry, ale również niezwykle skuteczny. Rozpuszcza komórki warstwy rogowej naskórka, zmniejsza jej
grubość, dzięki czemu zwiększa pojemność chłonną skóry.
 
Skóra traktowana kwasem migdałowym znacznie lepiej
absorbuje substancje aktywne zawarte w kosmetykach, przez co zwiększa to tym
samym ich skuteczność.
Zaliczany jest do tzw.
alfa-hydrosykwasów, może być również stosowany w celu
zapobiegania i zmniejszania oznak starzenia się skóry – wyrównuje koloryt, poprawia jędrność i niweluje powierzchniowe zmarszczki. Systematyczne używanie kwasu migdałowego spowalnia
procesy starzenia się skóry, poprawiając zarazem stan cery zmęczonej,
odwodnionej, poszarzałej i zgrubiałej.

Dodatkowo w składzie kosmetyku mamy substancje odpowiedzialne za prawidłowe nawilżenie skóry, zmiękczające i wygładzające skórę oraz ułatwiające przenikanie innych substancji w głąb skóry. Następne składniki to środki emulgujące oraz emolienty pozostawiające na skórze powłokę – film, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni, przez co zmiękcza i wygładza skórę. Zawartość emolientu wpływa również na właściwości aplikacyjne kosmetyku –  występuje w nim odpowiednia lepkość i bardzo dobrze się rozprowadza.

Z kremu z 10% kwasem migdałowym zadowolone będą głównie osoby, które mają już doświadczenie ze stosowaniem kwasów – co nie oznacza, że odradzam tym, którzy jeszcze nie stosowali, dla tych na początek proponuję kosmetyk z tej samej serii ale o niższej zawartości kwasu migdałowego 5%.
Jak każdy tego rodzaju kosmetyk – przynajmniej na mojej skórze twarzy – na początku robi “małe niespodzianki”. Pojawiają się dodatkowe wypryski, skóra jest wyraźnie zaczerwieniona, miejscami łuszczy się i ma tendencję do ściągania. Po ok. 2-3 tygodniach “niespodzianki” ustępują i dopiero wtedy można z czystym sumieniem ocenić skuteczność tego kosmetyku. Dla mnie REWELACJA !!!
Chwilami miałam wrażenie, że wyszłam z salonu kosmetycznego, moja twarz była zmatowiona, promienna, zmiany trądzikowe i pory zdecydowanie mniej widoczne. Do pełni szczęścia brakuje mi w tym kosmetyku zapachu, ten jest trochę chemiczny i nie każdemu będzie sprawiał przyjemność stosowania. Może to małe pocieszenie, ale ten nieprzyjemny zapach dość szybko się ulatnia.

Aby efekt był bardziej spektakularny należy pamiętać o peelingu – ja wybrałam DELIKATNY PEELING ENZYMATYCZNY do twarzy PURI-CAPEELING również Pharmaceris.

Wskazania:
Peeling polecany do pielęgnacji skóry wrażliwej z rozszerzonymi naczynkami, szarej i zmęczonej.


Działanie:
Peeling delikatnie złuszcza i wygładza naskórek odświeżając i wyrównując
koloryt skóry. Zawarta w peelingu specjalnie mikronizowana diosmina zapobiega
rozszerzaniu i pękaniu naczyń krwionośnych. Gliceryna zapewnia
odpowiednie nawilżenie, poprawia elastyczność oraz pozytywnie wpływa na
miękkość naskórka. Dzięki proteolitycznemu enzymowi jakim jest papaina preparat
złuszcza zewnętrzne zbędne warstwy martwego naskórka, zmniejszając
widoczność naczynek i wyciszając rumień. Peeling przywraca cerze zdrowy
koloryt, jednocześnie ją wygładzając.

Sposób użycia:  
Peeling równomiernie rozprowadzić na oczyszczoną twarz oraz szyję
(omijając okolice oczu). Preparat pozostawić na skórze około 5-8 minut, a
następnie zmyć wacikiem zwilżonym tonikiem Pharmaceris N lub wodą.
Stosować 2 razy w tygodniu.

pojemność: 50 ml
cena: 25 zł

Skład: Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum,
Polyacrylamide, C13- -14 Isoparaffin, Laureth-7, Alcohol Denat., Papain,
Rutin, Lecithin, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride,
Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben,
Butylparaben, Propylparaben, Parfum.

Składniki aktywne:

  • Papaina – enzym przyspieszający złuszczanie
    zewnętrznych, zrogowaciałych warstw naskórka, oczyszcza skórę oraz
    rozjaśnia widoczność rozszerzonych naczynek krwionośnych, wycisza rumień
    i wygładza nierówną strukturę skóry.
  • Diosmina – wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych, zapobiega ich pękaniu oraz zabezpiecza przed uszkodzeniem.

Mówiąc krótko, od peelingu oczekuję aby delikatnie usuwał martwy naskórek. Biorąc pod uwagę, że skóra mojej twarzy jest wrażliwa i skłonna do zaczerwień to wybieram przede wszystkim peelingi enzymatyczne, które nie wymagają tarcia. Ten sprawdza się u mnie idealnie, jest do cery naczynkowej, więc jego zadaniem jest delikatnie oczyszczać i tak właśnie jest. Nie uczula, nie podrażnia, nie wywołuje efektu ściągnięcia skóry.

Reasumując – te dwa produkty zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Przyszła wiosna, a ja mam gładką i pełną blasku twarz. Dzięki temu podkład świetnie się na mojej twarzy rozprowadza i dłużej utrzymuje w nienagannym stanie.
Stosując aktywne składniki w postaci kwasów czy retinolu pamiętajcie o ochronie przeciwsłonecznej, są fotouczuleniowe. Już niedługo post o kremie przeciwsłonecznym…

Pozdrawiam, Aga M.

Powrót do góry